Chcesz schudnąć? Użyj wyobraźni

Fot. Shutterstock
Jest pewna prawidłowość, jaką dostrzegam w podejściu do jedzenia osób, które raczej problemów z utrzymaniem wagi nie mają oraz tych, którzy całe życie walczą z wagą, podróżując od diety do diety, z przystankami na wyrzeczenie i poczucie winy. Właściwie prawidłowości jest kilka, ale dzisiaj o jednej.

Ludzie naturalnie szczupli nie ograniczają się jakoś specjalnie w jedzeniu, ale też nie rzucają się na nie i nie wykorzystują każdej okazji, żeby coś przekąsić. Nie ma dla nich straconych okazji do „wyżerki”, nie jedzą na zapas albo w myśl zasady „dali, to trzeba zjeść”. Jednocześnie nie narzucają sobie restrykcyjnej diety, co z kolei jest charakterystyczne dla osób „wiecznie odchudzających się”... od jutra, od dzisiaj, przez najbliższy tydzień, miesiąc. W końcu musi się udać...



Ludzie naturalnie szczupli, zupełnie nieświadomie stosują pewną metodę. Metodę, którą z powodzeniem stosuję w mojej pracy, a teraz podzielę się nią z Tobą:

1. Coś sprawia, że zaczynasz myśleć o jedzeniu. Może to być wszystko: stwierdzenie, że pora coś zjeść, nuda, zdenerwowanie czy po prostu głód.

2. Sprawdź jak w tym momencie „czuje się” Twój żołądek.

3. Zadaj sobie pytanie: „Co w tym momencie będzie dobre dla mojego żołądka?”

4. Zobacz w wyobraźni to, na co w tym momencie masz ochotę: kanapka, czekolada, ciastko, owoc, sałatka.

5. Wyobraź sobie, że to zjadasz. Czując smak, mając wrażenie, pożywienie powoli poprzez przełyk schodzi do Twojego żołądka. Zastanów się jak będziesz się czuła po zjedzeniu tego przez następne kilka godzin.

6. Jeśli odpowiada Ci to uczucie, zapamiętaj jaki rodzaj pożywienia je wywołało. Jeśli uczucie Ci nie odpowiada, zapomnij o tym jedzeniu.

7. Jeśli nadal czujesz, że chcesz coś zjeść, pomyśl o innym rodzaju pożywienia.

8. Znów to samo: wyobraź sobie, że to zjadasz. Czując smak, mając wrażenie, pożywienie powoli poprzez przełyk schodzi do Twojego żołądka. Zastanów się jak będziesz się czuła po zjedzeniu tego przez następne kilka godzin.

9. Zastanów się na ile podoba Ci się to odczucie. Jest lepsze od poprzedniego? Zachowaj w pamięci lepszą opcję.

10. Powtarzaj kroki 7- 9 tak długo, jak zechcesz, za każdym razem zostawiając w pamięci te potrawę, która wyda Ci się najlepsza dla Twojego żołądka i samopoczucia.

11. Kiedy stwierdzisz, że masz już wystarczająco dużo rozpatrzonych możliwości, zjedz to, co zgodnie z Twoim wyobrażeniem przyczyni się do Twojego dobrego samopoczucia przez następne parę godzin.

A teraz relacja na żywo z przykładem, że to działa - godz. 22, wizyta w „Żabce”. Stoję przed półką z napojami, mój żołądek domaga się cukru, a ja rozważam: Kubuś bananowy, sok pomarańczowy, woda. Wyobraźnia uruchomiona...

Kubuś rozpłynął się po przełyku żółtą zawiesiną, spłynął do żołądka, a ja z tą gęstą papką w środku mam jeszcze chwilę wykazywać względną aktywność... Sok pomarańczowy – jest lepiej...chociaż nadal słodko, lepko i gęsto... Woda – w mojej wyobraźni krystalicznie i oczyszczająco ugasiła pragnienie, szybko spłynęła, nie zajmując mojemu żołądkowi szczególnie dużo czasu na trawienie, oczyściła „niechcący” organizm i dała mi energię na resztę wieczoru.
Trwa ładowanie komentarzy...