NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Schudnę i będzie z tego seks

Będzie bez wielkiego wstępu. Doczekać się nie mogę, żeby słowem pisanym podzielić się moim zdumieniem i radością, że życie jest proste w temacie, na którym, zdawałoby się, zęby zjadłam.

Zapytałam osób, mających problemy z nadwagą, co ich motywuje do schudnięcia. Osób było kilkadziesiąt, co jakiś obraz walki z nadwagą daje. Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt kilogramów do bezpowrotnego zgubienia, a za nimi ziemia obiecana.
I tu miejsce na moje zdumienie i ziemia obiecana w kilku punktach. Podobno powodów jest więcej, ale większość z nim jest efektem niżej przytoczonych i skutkuje lepszym samopoczuciem czy większą pewnością siebie.
Zatem... co nas motywuje do schudnięcia?



Powód pierwszy

Potencjalne dobre bzykanko
Dobre bzykanko to takie bez martwienia się czy fałdka fruwa rytmicznie, czy trzęsie się, faluje. To też takie, kiedy jestem w stanie przejść nago z łazienki do sypialni przy zapalonym świetle, nie zasłaniając się "mimochodem" gdzie popadnie, nie drepcząc szybciutkim kroczkiem do łóżka, bo wiadomo, że jak się już położy partnera, na leżąco i z bliska mniej biedak zobaczy. To oczywiście wersja dla tych, którzy niezależnie od wyglądu, bzykanko mają w zasięgu reki.
Są też tacy, którzy w schudnięciu widzą jedyną możliwość, kiedy ziemia obiecana rozbłyśnie w dzikiej rozkoszy. Mówiąc wprost, chodzi o to, żeby znaleźć kogoś w ogóle, a jak powszechnie wiadomo, nie liczy się piękne wnętrze czy też, jak mów mój znajomy, żeby poznać wnętrze, trzeba w nie wejść. A wchodzi sie raczej we wrota malowane.

Powód drugi

Nowe / stare dżinsy
Opcjonalnie - ogólnie ciuchy w rozmiarze S, ale skupmy się na dżinsach, bo to przede wszystkim w nich widać całą bolesną prawdę.
Po co? - pytam. Ano po to, żeby wbić się w dżinsy z czasów młodości, sprzed ciąży, sprzed męża i schabowego. Małe dżinsy oznaczają pewność siebie, bardziej sprężysty krok, głowę nieco wyżej podniesioną. Oznaczają małą koszulkę, pierś wypiętą, swobodę w wyborze ubioru i szafę, nie wyglądającą jak dary dla powodzian. Małe dżinsy oznaczają.... dobre bzykanko.

Powód trzeci

Wakacje
Nie na bezludnej wyspie, bo jak twierdzi większość, na bezludnej wyspie byłoby im wszystko jedno czy wisi coś czy nie. Zatem wakacje w tłumie raczej, na plaży, nad basenem, w malutkim bikini. W wersji zagranicznej - bo tylko tam z odważnych Polek wychodzą tygrysice - topless. Pod małym bikini brąz jest bardziej brązowy, a drink bardziej kolorowy. Nawet japonki na stopach wyglądają bardziej japońsko czyli egzotycznie. A jak egzotycznie, to wiadomo - jest sexy. Cały zestaw bez męża w pakiecie oznaczać może, dla zainteresowanych wakacyjnym love story, ... (dobre?) bzykanko.

Powód czwarty

Młodszy partner
Sprawa oczywista. Młodszy partner to oczywiście dobre bzykanko. Ale też zagrożenie dla naszego ego. Jeszcze większym zagrożeniem mogą być jego młodsze koleżanki w małych dżinsach. To oczywiste, że liczy się wnętrze (!), osobowość, to jak spędzamy razem czas. Czy dobrze się razem bawimy, czy mamy wewnętrzny spokój przy tej drugiej osobie. Czy dziewczyna - kobieta ogląda godzinami seriale i myśli, że tak wygląda życie, czy może po prostu to życie zna i wie co z nim dobrego zrobić. Niby prawda. Cytując jednak klasyka "życie jest pełne niebezpieczeństw i zawsze trzeba sprawdzić - bo nie daj Boże albo Ebola albo cellulit", należy wziąć pod uwagę, że piękne wnętrze marne może mieć szanse w starciu z pięknym tyłkiem. Do czasu zapewne, ale takie mamy czasy.

Powód piąty

Zemsta
Cel uświęca środki. A niech te baby w pracy zzielenieją z zazdrości. Chodzą te korpozdziry, patrzą spode łba i żadna nic nie powie, bo jak tu przyznać, że komuś się powiodło. Niby widzą, że coś mi z tą wagą ruszyło, coś tam szepczą po kątach. Raz jedna zapytała czy chora nie jestem, bo coś zmarniałam.
I Marian, który odszedł do małych dżinsów, niech zobaczy co stracił. Mógłby mieć w pakiecie małe dżinsy i piękne wnętrze, ale nic z tego! teraz to ja dopiero zacznę żyć! Zmienię pracę, zacznę wychodzić na imprezy, odnowię stare kontakty i wreszcie założę szpilki i krótką spódniczkę. Jeszcze drań będzie chciał wrócić jak mu się znudzą seriale.
No i nie ma mowy o dobrym bzykanku...

Powód szósty

Zdrowie...
A kogo to obchodzi? Dobre bzykanko podnosi odporność...
Trwa ładowanie komentarzy...